Narzędzia ułatwień dostępu

Ostatnie odliczanie

Możliwe, że to będzie nasz ostatni cykl artykułów, zanim nastąpi jakieś przełomowe wydarzenie lub zanim będziemy musieli zakończyć działalność naszego ministerstwa.

Oczywiście wiemy, że w drugim przypadku ponad 99% adwentystów wiwatowałoby i szydziło. Zamiast tego powinni być bardzo smutni. Zgodnie ze swoją nazwą „adwentyści” czekają na powrót Pana, ale to znów zostałoby ograniczone do nieokreślonego czasu — wtedy Orion nie potwierdziły prawdziwy Kościół Boży, ukazując jego podstawowe wierzenia, a także Listę Wysokich Sabatów, zaczynającą się w 1841 r. nie pokazały siedem okresów oczyszczenia, przez które Bóg skrupulatnie przygotował kościół, aby mógł wydać głośny krzyk. Następnie w 1888 roku Bóg wycofał się w kąt wszechświata, smutny i zrzędliwy, ponieważ światło czwartego anioła, którego zidentyfikowaliśmy jako Duch Święty, już być odrzucone w tamtym czasie. 120 lat wędrówki przez duchową pustynię nie zakończyłoby się w 2010 roku dla Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego i być może nadal czekalibyśmy kilkaset lat na powrót. W każdym razie większość Adwentystów chce, aby ten czas był nieznany i używają kilku cytatów Ellen G. White, aby poprzeć swoją opinię. W związku z tym musielibyśmy żyć do ostatniego tygodnia przed powrotem, nie znając czasu, a nawet gdyby prawo niedzielne istniało, nikt nie wiedziałby, czy nasze cierpienie potrwa tydzień, miesiąc, rok, dekadę, stulecie, czy nawet tysiąclecie. Historia by się nie powtórzyła, a za każdym razem proroctwo Objawienia zostałoby dane wyłącznie dla błędnego pierwszego krzyku o północy, tak aby rozczarowanie było tak wielkie, że nikt nigdy nie uwierzyłby w żadne ustalenie czasu po 1844 roku.

W rzeczywistości było rozsądne, aby Bóg nakazał, aby nie wyznaczać żadnego czasu od 1844 r. do czasu, gdy zostanie dane całkowite światło czwartego anioła, ponieważ nie wykorzystalibyśmy go dobrze. Na przykład, gdybyśmy wiedzieli już 120 lat temu, że Jezus przyjdzie tak późno, ilu adwentystów prawdziwie by się nawróciło, uwierzyło w przesłanie i zmieniło swoje życie? Codziennie, powinni byli być przygotowani na rozpoczęcie wydarzeń dnia ostatecznego, a zwłaszcza po odrzuceniu orędzia czwartego anioła w 1888 roku. Pomimo ich uporu, Bóg dał już wyczerpanemu ludowi Adwentu kolejny okres 3 razy po 40 lat na błądzenie po pustyni po 1890 roku.

Mimo to Kościół Adwentystów Dnia Siódmego źle wykorzystał dodatkowy czas 120 lat dany przez Boga. Jeszcze bardziej się zepsuł i powtórzył błędy innych kościołów. Ale jest jeszcze gorzej! Był nosicielem wielkiego światła, które zostało dane kościołowi czasów końca, ale nie pozwolił, aby jego światło świeciło — stan, który Duch Proroctwa wielokrotnie wyrażał z wielkim zaniepokojeniem. Zamiast tego Gwiazda Islamu teraz wznosi się nad kościołem, a nasz „Bóg” jest uważany za pogańskiego w kazaniach 25 najważniejszych przywódców Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, podczas gdy nasz wspólny przodek Abraham jest podkreślany jako korzeń, który łączy nas z Islamem i Żydami. Tak więc Kościół Adwentystów Dnia Siódmego postępował dokładnie tak, jak nakazał papieski program prania mózgu Watykanu, który ONZ przyznała jej w 2000 roku. Całkowity ekumenizm, całkowita apostazja!

Nie, drogi Walterze Veith, nie zgadzam się z tobą, że musimy pozostać w tym kościele, aby dotrzeć do końca. Koniec Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego jako organizacji został już ustanowiony przez boski rozkaz. Przeczytaj Statek Czasu i wykorzystaj swoją wiedzę genetyczną, aby zrozumieć, co oznacza kodon stop, który w historii adwentystów odpowiada latom 1861-1863. A w Bożym projekcie genetycznym znajdujemy nawet „podwójny stop”, aby pokazać, że koniec historii świata zostało naprawdę osiągnięte.

HSL nie rozpoczęło się w latach 1861-1863, kiedy organizacja została założona. Jezus widzi pełny rozwój prawdziwego kościoła Bożego jako ciągłą linię czasu od 1841 do 2015 roku, która jest podzielona na siedem etapów. To bardzo wyraźnie pokazuje, jak należy rozumieć cytaty Ellen G. White, że „kościół dojdzie do końca”. Prawdziwymi adwentystami zawsze byli ci, którzy przyjęli nauki i żyli zgodnie ze światłem, jakie zostało dane kościołowi. Wielu nie jest już w stanie znieść całkowitej apostazji braci wokół nich, ponieważ grzech jest zaraźliwy i sami narażają się na ryzyko zarażenia, jeśli pozostaną w swoich zgromadzeniach. Módlcie się za braci i siostry, którzy przez swoją lojalność wobec Boga stali się najbardziej samotnymi ludźmi na tej ziemi — bez wsparcia nawróconych członków rodziny lub zgromadzeń — za ich przekonania, które wzywają do posłuszeństwa przykazaniom i statutom. Wstydem byłoby ich ignorować tylko dlatego, że chciałoby się nadal otrzymywać wynagrodzenie od Konferencji Generalnej.

Dramatyczny pokaz licznych piorunów uderzających w morze pod ciemnym niebem. Spokojne morze odbijało intensywne światło, a w pobliżu horyzontu widać było delikatną poświatę przypominającą ciała niebieskie rządzone przez Mazzaroth.Ta ostatnia seria artykułów jest skierowana specjalnie do wielkich wpływowych liderów w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego, którzy powinni świecić jak gwiazdy i powinni byli z radością przyjąć nowe światło, które zostało tu dane przez ponad dwa trudne lata. Są nazwiska takie jak Doug Batchelor, który sprzedał siebie i swoją organizację GC, i David Gates, który pracował w cudowny sposób w swojej dziedzinie, ale potem również uległ presji mas i darowizn.

Na liście tych, którzy odrzucają światło, musimy uwzględnić nazwiska, które nawet czciłem, takie jak Gerhard Pfandl, który swoim „Oświadczeniem w sprawie Oriona” jako „ustnik BRI” wydał takie samooskarżenie, że mój czas był zbyt cenny, aby nawet odpowiedzieć na tak słabo zbadane, powierzchowne bazgroły i stronniczą opinię tego „uczonego”. Przyznał nawet na początku, że nie zadał sobie trudu przeczytania moich artykułów wyjaśniających na temat prezentacji PowerPoint. Dlaczego więc miałbym tracić czas, aby odpowiedzieć na list, który nawet nie był adresowany do mnie? Został mi przesłany przez przyjaciół, miesiące po tym, jak został szeroko rozpowszechniony w Kościele. Tak nasi bracia oskarżają brata, nie dając mu szansy na obronę, wbrew zasadom biblijnym. Jestem jednak wdzięczny, że w końcu wiem bezpośrednio z ust „BRI”, co dokładnie wydarzyło się w 1936 roku w Kościele, i że Orion tyka jeszcze dokładniej, niż myślałem. Nowa wersja badania Orion uwzględnia oświadczenie BRI i stała się jeszcze bardziej miarodajna niż kiedykolwiek wcześniej.

Wśród wielkich świateł, które gasną, są wpływowi pastorzy, tacy jak Hugo Gambetta, który jest bardzo podziwiany, szczególnie w Ameryce Południowej. Nie odpowiada na komunikaty kierowane do niego osobiście, co stawia go na tym samym poziomie co Doug Batchelor, który ukrywa się za Eugene’em Prewittem, aby uniknąć nękania przez „wariatów” i „heretyków” takich jak John Scotram. Drogi Hugo Gambetta, proszę przeczytaj Pełnia Księżyca w Getsemani ponownie, aby w końcu zrozumieć, że Jezus nie umarł w czasie zabijania baranka paschalnego, jak mówisz w wielu kazaniach na YouTube, nawet bezpośrednio cytując fragmenty z prac Ellen G. White, które wyjaśniają, że umarł w czasie codziennej ofiary. Możesz nauczyć się od niej wielu ważnych lekcji dla swoich badań „typu”, podobnie jak inni liderzy, którzy również cytują ją bez pełnego zrozumienia.

Wśród nich są wybitni mówcy czasów ostatecznych, tacy jak Olaf Schröer i Nicola Taubert z Amazing Discoveries, którzy przynajmniej raz rzucili okiem na przesłanie, ale uważają światło za niebezpieczne. Czyniąc to, spełniają następującą przepowiednię Ellen G. White:

W kościołach ma nastąpić cudowny przejaw mocy Bożej, lecz nie obejmie ona tych, którzy nie ukorzyli się przed Panem i nie otworzyli drzwi swego serca poprzez spowiedź i pokutę. W objawieniu tej mocy, która rozjaśnia ziemię chwałą Boga [światło czwartego anioła z Objawienia 18], zobaczą tylko to, co w swej ślepocie uznają za niebezpieczne, coś, co wzbudzi ich lęk, i przygotują się, by się temu oprzeć. Ponieważ Pan nie działa według ich idei i oczekiwań, będą sprzeciwiać się tej pracy. „Dlaczego”, mówią, „nie powinniśmy znać Ducha Bożego, skoro jesteśmy w tej pracy tak wiele lat?” — Ponieważ nie odpowiedzieli na ostrzeżenia, na błagania orędzi Bożych, ale uparcie mówili: „Jestem bogaty i wzbogaciłem się w dobra, i niczego mi nie potrzeba”. Talent, długie doświadczenie, nie uczynią z ludzi kanałów światła, dopóki nie postawią się pod jasnymi promieniami Słońca Sprawiedliwości i nie zostaną powołani, wybrani i przygotowani przez dar Ducha Świętego. Kiedy ludzie, którzy zajmują się rzeczami świętymi, ukorzą się pod potężną ręką Boga, Pan ich podniesie. Uczyni ich ludźmi rozeznania — ludźmi bogatymi w łaskę swego Ducha. Ich silne, samolubne cechy charakteru, ich upór, będą widoczne w świetle świecącym ze Światła świata. „Przyjdę do ciebie szybko i ruszę twój świecznik z jego miejsca, jeśli się nie upamiętasz”. Jeśli będziesz szukał Pana całym sercem, On zostanie przez ciebie znaleziony.

Koniec jest bliski! Nie mamy chwili do stracenia! Światło ma świecić od ludu Bożego w jasnych, wyraźnych promieniach, przynosząc Jezusa przed kościoły i przed świat. Nasza praca nie ma być ograniczona do tych, którzy już znają prawdę; naszym polem jest świat. Należy posłużyć się tymi duszami, które z radością przyjmują światło prawdy przekazywane im przez Boga. Są to Boże środki przekazu wiedzy o prawdzie do świata. Jeśli przez łaskę Chrystusa Jego lud stanie się nowym bukłakiem, napełni go nowym winem. Bóg da dodatkowe światło, a stare prawdy zostaną odzyskane i zastąpione ramami prawdyi gdziekolwiek pójdą robotnicy, tam będą triumfować. Jako ambasadorzy Chrystusa mają badać Pisma, szukać prawd ukrytych pod śmieciami błędu. I każdy otrzymany promień światła ma być przekazywany innym. Jeden interes zwycięży, jeden temat pochłonie wszystkie inne,—Chrystus naszą sprawiedliwością. {RH 23 grudnia 1890, art. B, ust. 18–19}

Dlaczego ci „liderzy”, którzy mają ogromny wpływ na trzodę adwentową, nie słuchają ostrzeżeń posłańca Bożego, które zostały dane specjalnie na czas nowego światła czwartego anioła?

Wielu z tych, od których ludzie oczekują pouczenia, nie prowadzi swoich trzód do czystej wody życia. Jeśli czytając Słowo człowiek zostaje przebudzony do poszukiwania prawdy, jeśli starając się poznać to, czego nauczają Pisma, pokazuje, że chce zostać mądrym gospodarzem, jest oskarżony o wyrządzanie wielkiego zła. Widzi prawdę nie taką, jaką głosili kaznodzieje, ale taką, jaką Chrystus przedstawił w Starym i Nowym Testamencie, i jako wierny szafarz mówi o tym tym, którzy są wokół niego; ponieważ chce, aby dzielili się z nim przesłaniem łaski. A jak traktują go nauczyciele religijni? — Tak jak Chrystusa traktowali przywódcy żydowscy. Jest wystawiony na pośmiewisko. Ministrowie potępiają go z ambony, oświadczając, że powoduje podziały w kościołach. Stawką są wieczne interesy, ale ci, którzy powinni przyjąć światło z radością, walczą ze Słowem Bożym jako niebezpiecznym. Nie mówią tym, których uważają za wprowadzonych w błąd: „Chodźcie, zbadajmy ten temat razem. Jeśli otrzymaliście światło, dajcie je nam; bo potrzebujemy każdego promienia światła, który świeci ze Słowa Bożego. Nasze dusze będą zagrożone, jeśli będziemy rozważać i nauczać błędu”. {ST 1 marca 1899, ust. 5}

Naprawdę powinni wziąć sobie do serca następującą radę Ducha Proroctwa:

Słuchać z szczerością

Gdy zostaniesz poproszony o wysłuchanie powodów doktryny, której nie rozumiesz, nie potępiaj przesłania, dopóki nie poddasz go gruntownemu zbadaniu i nie dowiesz się ze słowa Bożego, że nie jest ono do utrzymania. Gdybym miał okazję, przemówiłbym do uczniów każdej szkoły szabatowej w kraju, podnosząc głos w żarliwym apelu, aby zwrócili się do słowa Bożego, szukając prawdy i światła. Bóg ma dla swego ludu cenne światło właśnie w tym czasiei powinniście usilnie starać się w swoich badaniach, aby ich celem nie było nic innego, jak tylko dogłębne poznanie każdego punktu prawdy, abyście się nie znaleźli w dniu Bożym wśród tych, którzy nie żyją każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Ważne kwestie, o które chodzi w wyniku zaniedbania słowa Bożego, powinny być starannie rozważone. Studiowanie Biblii jest godne najlepszego wysiłku umysłowego, najbardziej uświęconej zdolności. Kiedy Kościołowi zostaje przedstawione nowe światło, niebezpiecznie jest zamykać się od niego. Odmowa słuchania, ponieważ jesteś uprzedzony do przesłania posłańca, nie sprawi, że twoja sprawa będzie usprawiedliwiona przed Bogiem. Potępienie tego, czego nie słyszałeś i nie rozumiesz, nie wywyższy twojej mądrości w oczach tych, którzy są szczerzy w swoich badaniach prawdy. A wyrażanie się z pogardą o tych, których Bóg posłał z przesłaniem prawdy, jest głupotą i szaleństwem. Jeśli nasza młodzież pragnie kształcić się na pracowników Jego dzieła, powinna uczyć się drogi Pana i żyć każdym słowem, które pochodzi z Jego ust. Nie powinni uznać, że cała prawda została już ujawniona i że Nieskończony nie ma już światła dla swojego ludu. Jeśli utwierdzą się w przekonaniu, że cała prawda została ujawniona, będą w niebezpieczeństwie odrzucenia drogocennych klejnotów prawdy które zostaną odkryte, gdy ludzie zwrócą swą uwagę na poszukiwanie bogatej kopalni słowa Bożego.31.2–32.1}

Poniższy opis pasuje do tych liderów:

Nasza liczba wzrasta, nasze obiekty się powiększają, a wszystko to wymaga jedności wśród pracowników, całkowitego poświęcenia i gruntownego oddania sprawie Bożej. W dziele Bożym nie ma miejsca dla pracowników półsercowych, dla tych, którzy nie są ani zimni, ani gorący. Jezus mówi: „Obyś był zimny albo gorący. A tak, ponieważ jesteś letni i ani zimny, ani gorący, wypluję cię z moich ust”. Do tych, którzy są niezdecydowani, należy klasa, która szczycą się swoją wielką ostrożnością w przyjmowaniu „nowego światła”, jak to nazywają. Ale ich niezdolność do przyjęcia światła jest spowodowane ich duchową ślepotą; ponieważ nie potrafią rozróżnić dróg i dzieł Bożych. Ci, którzy sprzeciwiają się cennemu światłu nieba, przyjmą wiadomości, których Bóg nie posłał, i staną się niebezpieczni dla sprawy Bożej, gdyż ustanowią fałszywe standardy.

Są ludzie w naszej sprawie, którzy mogliby być bardzo pożyteczni, gdyby tylko dowiedzieli się o Chrystusie i podążali od światła do większego światła; ale ponieważ tego nie zrobią, stanowią pozytywne przeszkody, nieustannie zadając pytania, marnując cenny czas na dyskusje i nie przyczyniając się w żaden sposób do duchowego rozwoju kościoła. Wprowadzają umysły w błąd i sprawiają, że ludzie przyjmują niebezpieczne sugestie. Nie potrafią patrzeć daleko; nie potrafią dostrzec zakończenia sprawy. Ich siła moralna jest trwoniona na drobiazgi, gdyż atom postrzegają jako świat, a świat jako atom. {RHD6 grudnia 1892, ust. 5–6}

I niestety zawsze tak było:

Te same próby przeżyli ludzie Boga w minionych wiekach. Wycliffe, Huss, Luter, Tyndale, Baxter, Wesley nalegali, aby wszystkie doktryny poddać próbie Biblii i oświadczyli, że wyrzekną się wszystkiego, co ona potępia. Przeciwko tym ludziom prześladowania szalały z nieubłaganą furią; jednak nie przestali głosić prawdy. Różne okresy w historii kościoła były naznaczone rozwojem jakiejś szczególnej prawdy, dostosowanej do potrzeb ludu Bożego w tamtym czasie. Każda nowa prawda torowała sobie drogę przeciwko nienawiści i sprzeciwowi; ci, którzy zostali obdarzeni jej światłem, byli kuszeni i doświadczani. Pan daje ludziom szczególną prawdę w sytuacji kryzysowej. Kto ośmieli się odmówić jej opublikowania? On nakazuje swoim sługom przedstawić ostatnie zaproszenie miłosierdzia światu. Nie mogą milczeć, narażając przy tym swoje dusze. Ambasadorzy Chrystusa nie mają nic wspólnego z konsekwencjami. Muszą wypełniać swój obowiązek i pozostawić rezultaty Bogu. {GC 609.1}

I to jest konsekwencja dla przywódców za ich ciągłą odmowę przyjęcia nowego światła Orion i Statek Czasu:

Odejścia wśród przywódców Kościoła

Wiele gwiazd, które podziwialiśmy za ich blask, zgaśnie w ciemności.—Prorocy i królowie, 188 (ok. 1914).

Mężczyźni, których On wielce zaszczycił, będą w końcowych scenach historii tej ziemi wzorem starożytnego Izraela... Odejście od wielkich zasad, które Chrystus ustanowił w swoich naukach, realizacja ludzkich planów, wykorzystanie Pism do usprawiedliwienia złego sposobu postępowania pod przewrotnym działaniem Lucyfera, utwierdzi ludzi w niezrozumieniu, a prawda, której potrzebują, aby powstrzymać się od złych praktyk, wycieknie z duszy jak woda z dziurawego naczynia.—Wydania rękopisów 13:379, 381 (1904).

Wielu pokaże, że nie są jedno z Chrystusem, że nie umarli dla świata, ale że mogą żyć z Nim; i częste będą odstępstwa ludzi, którzy zajmowali odpowiedzialne stanowiska.—The Review and Herald, 11 września 1888. {LDE 178.3–179.1}

Przeczytajmy teraz, dlaczego tak trudno jest przywódcom podążać za powołaniem Boga i słyszeć głos Boga z Oriona:

Przedstawiono mi firmę, która była przeciwieństwem opisanej. Czekali i obserwowali. Ich oczy były skierowane niebiański, a słowa ich Mistrza były na ich ustach: „Co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie”. „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie: wieczorem czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rano; by nie przyszedłszy niespodzianie, nie zastał was śpiących”. Pan zapowiada opóźnienie, zanim w końcu zaświta poranek. Ale nie chce, aby poddali się zmęczeniu ani nie zniechęcili do gorliwego czuwania, ponieważ poranek nie otwiera się dla nich tak szybko, jak się spodziewali. Oczekujący zostali mi przedstawieni patrząc w górę. Zachęcali się wzajemnie, powtarzając te słowa: „Pierwsza i druga straż minęły. Jesteśmy w trzeci zegarek, czekając i obserwując powrót Mistrza. Pozostał już tylko krótki okres czuwania”. Widziałem, że niektórzy byli zmęczeni; ich oczy były zwrócone w dół, a oni byli pochłonięci sprawami ziemskimi i nie czuwali wiernie. Mówili: „Podczas pierwszej straży spodziewaliśmy się naszego Pana, ale zostaliśmy zawiedzeni. Myśleliśmy, że na pewno przyjdzie podczas drugiej straży, ale ta minęła, a On nie przyszedł. Możemy być znowu rozczarowani. Nie musimy być tak drobiazgowi. On może nie przyjść w następnej straży. Jesteśmy w trzeciej straży i teraz myślimy, że najlepiej będzie zgromadzić nasz skarb na ziemi, abyśmy mogli być bezpieczni przed niedostatkiem”. Wielu spało, oszołomionych troskami tego życia i zwabionych zwodniczością bogactw ze swojej czekającej, czuwającej pozycji.

Aniołowie zostali mi przedstawieni jako ci, którzy z wielkim zainteresowaniem obserwowali pojawienie się zmęczonych, ale wiernych obserwatorów, aby nie zostali zbyt mocno doświadczeni i nie załamali się pod ciężarem trudu i trudności. podwójnie poważny ponieważ ich bracia oderwali się od czuwania, i upijają się troskami tego świata i dają się zwieść światowemu dobrobytowiCi niebiańscy aniołowie smucili się, że ci, którzy kiedyś obserwowali, teraz... swoją lenistwem i niewiernością zwiększają próby i ciężary tych, którzy usilnie i wytrwale starali się utrzymać swoją pozycję oczekującego i obserwującego.

Zobaczyłem, że nie da się w pełni skupić uczuć i zainteresowań troski światowe, być zwiększanie dóbr ziemskich, a mimo to pozostawać w pozycji czekającej, obserwującej, jak nakazał nasz Zbawiciel. Anioł powiedział: „Mogą zabezpieczyć tylko jeden świat. Aby zdobyć skarb niebiański, muszą poświęcić skarb ziemski. Nie mogą mieć obu światów”. Zobaczyłem, jak konieczne było trwanie w wierności w czuwaniu, aby uciec od złudnych sidłach Szatana. On prowadzi tych, którzy powinni czekać i czuwać, aby zrobili krok naprzód w stronę świata; nie mają zamiaru iść dalej, ale ten jeden krok oddalił ich jeszcze bardziej od Jezusa i sprawił, że łatwiej było zrobić następny; i tak krok za krokiem stawiany jest ku światu, aż cała różnica między nimi a światem będzie tylko zawodem, nazwą. Stracili swój szczególny, święty charakter i nie ma nic poza ich zawodem, co odróżniałoby ich od miłośników otaczającego ich świata.

Zobaczyłem, że zegarek za zegarkiem to już przeszłość. Czy z tego powodu powinien być brak czujności? Och, nie! Istnieje większa konieczność nieustannej czujności, gdyż teraz momentów jest mniej niż przed upływem pierwszej straży. Teraz okres oczekiwania jest koniecznie krótszy niż na początku. Jeśli czuwaliśmy z niesłabnącą czujnością, o ileż bardziej potrzeba podwójnej czujności w drugiej straży. Przeminięcie drugiej straży doprowadziło nas do trzeciej, i teraz nie ma usprawiedliwienia dla osłabienia naszej czujności. Trzecia straż wymaga potrójnej gorliwości. Stać się teraz niecierpliwym oznaczałoby utratę całej naszej dotychczasowej szczerej, wytrwałej czujności. Długa noc mroku jest męcząca; ale poranek jest odroczony z miłosierdzia, ponieważ gdyby Mistrz miał przyjść, tak wielu okazałoby się niegotowych. Niechęć Boga do zagłady Jego ludu była przyczyną tak długiej zwłoki. Ale nadejście poranka dla wiernych, a nocy dla niewiernych, jest tuż przed nami. Przez czekanie i czuwanie lud Boży ma ukazać swój szczególny charakter, ich oddzielenie od świata. Poprzez naszą pozycję czuwania mamy pokazać, że jesteśmy prawdziwie obcymi i pielgrzymami na ziemi. Różnica między tymi, którzy kochają świat, a tymi, którzy kochają Chrystusa, jest tak oczywista, że ​​nie do pomylenia. Podczas gdy ludzie światowi są pełni powagi i ambicji, aby zabezpieczyć ziemskie skarby, lud Boży nie jest dostosowany do świata, ale pokazuje swoją powagą, czuwaniem, oczekiwaniem, że jest przemieniony; że ich dom nie jest w tym świecie, ale że szukają lepszego kraju, nawet niebiańskiego.

Mam nadzieję, moi drodzy bracia i siostry, że nie przepuścicie tych słów bez gruntownego rozważenia ich znaczenia. Gdy mężowie z Galilei stali i patrzyli, niezłomnie ku niebu, złapać, jeśli to możliwe, rzut oka na ich wstępującego Zbawiciela, przy nich stali dwaj mężczyźni w białych szatach, niebiańscy aniołowie, którym powierzono zadanie pocieszenia ich po stracie Zbawiciela i zapytał: „Mężowie galilejscy, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, który został wzięty od was do nieba, tak przyjdzie w taki sam sposób, w jaki widzieliście Go wstępującego do nieba”.

Bóg chce, aby Jego lud patrzył ku niebu, wypatrując chwalebnego przyjścia naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Podczas gdy uwaga ludzi świata zwrócona jest ku różnym przedsięwzięciom, nasza powinna być zwrócona ku niebiosom; nasza wiara powinna sięgać coraz dalej i dalej w chwalebne tajemnice skarbu niebieskiego, czerpiąc cenne, boskie promienie światła z niebiańskiej świątyni, aby świeciły w naszych sercach, gdy świecą na twarz Jezusa. Szydercy drwią z czekających i obserwujących, i pytają: „Gdzie jest obietnica Jego przyjścia? Zostałeś zawiedziony. Zaangażuj się teraz z nami, a będziesz prosperował w sprawach światowych. Zyskaj, zdobądź pieniądze i bądź szanowany przez świat”. Czekający patrzeć w górę i odpowiadają: „Czuwamy”. I odwracając się od ziemskich przyjemności i światowej sławy, i od oszustwa bogactwa, pokazują, że są w takiej pozycji. Czuwając, stają się silni; przezwyciężają lenistwo, egoizm i umiłowanie wygody. Ogień cierpienia rozpala się w nich, a czas oczekiwania wydaje się długi. Czasami smucą się, a wiara słabnie; ale znów się zbierają, pokonują swoje lęki i wątpliwości, a gdy ich oczy są zwrócone ku niebu, mówią do swoich przeciwników: „Czuwam, czekam na powrót mojego Pana. Będę się chlubił w ucisku, w utrapieniu i w potrzebach”.

Pragnieniem naszego Pana jest, abyśmy czuwali, abyśmy, gdy przyjdzie i zapuka, mogli otworzyć Mu natychmiast. Błogosławieństwo jest wypowiedziane nad tymi sługami, których znajdzie czuwających. „Przepasze się i każe im usiąść do posiłku, a wyjdzie i będzie im usługiwał”. Kto z nas w tych ostatnich dniach zostanie w ten sposób szczególnie uhonorowany przez Mistrza zgromadzeń? Czy jesteśmy gotowi bezzwłocznie otworzyć Mu drzwi i powitać Go? Patrz, patrz, patrz. Prawie wszyscy przestali obserwować i czekać; nie jesteśmy gotowi otworzyć się na Niego natychmiast. Miłość świata tak zaprzątnęło nasze myśli że nasze oczy nie są zwrócone ku górze, ale w dół, ku ziemi. Spieszymy się, angażując się z zapałem i powagą w różne przedsięwzięcia, ale Bóg jest zapomniany, a 196 niebiański skarb nie jest ceniony. Nie jesteśmy w pozycji czekania, czuwania. Miłość do świata i ułuda bogactwa przyćmiewają naszą wiarę i nie tęsknimy za, ani nie kochamy, pojawienia się naszego Zbawiciela. Zbyt mocno staramy się sami o siebie zadbać. Jesteśmy niespokojni i bardzo brakuje nam mocnego zaufania do Boga. Wielu martwi się i pracuje, wymyśla i planuje, bojąc się, że mogą cierpieć z powodu potrzeby. Nie mogą pozwolić sobie na czas na modlitwę lub uczestnictwo w spotkaniach religijnych i, w swojej trosce o siebie, nie pozostawiają żadnej szansy Bogu, aby się o nich zatroszczył. A Pan niewiele dla nich robi, ponieważ nie dają Mu żadnej okazji. Robią zbyt wiele dla siebie, a wierzą i ufają Bogu zbyt mało.

Miłość do świata ma straszny wpływ na ludzi którym Pan nakazał czuwać i modlić się zawsze, aby nie przyszedłszy nagle, nie znalazł ich śpiących. „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. A świat przemija i pożądliwość jego; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki”.

Pokazano mi, że lud Boży, który wyznaje, że wierzy w obecną prawdę, nie znajduje się w pozycji czekania, czuwania. Wzrasta w bogactwie i gromadzi swoje skarby na ziemi. Staje się bogaty w rzeczy światowe, ale nie bogaty wobec Boga. Nie wierzą w krótkość czasu; nie wierzą, że koniec wszystkiego jest bliski, że Chrystus jest u drzwi. Mogą deklarować wielką wiarę, ale oszukują własne dusze, ponieważ chcą uzewnętrznić całą wiarę, którą naprawdę posiadają. Ich czyny świadczą o charakterze ich wiary i dają świadectwo całemu ich otoczeniu, że przyjście Chrystusa nie nastąpi w tym pokoleniu. Według ich wiary będą ich dzieła. Ich przygotowania są czynione, aby pozostać na tym świecie. Dodają dom do domu, i ziemię do ziemi, i są obywatelami tego świata. {2T 192.1–196.2}

W sprawie Bożej nasi liderzy nie działają jak liderzy Boga, ale jak piorunochrony Szatana, które rozładowują światło, które powinno uderzyć w Kościół Adwentystów, aby pozostało niezauważone, podczas gdy powinno było w pełni go oświecić. Światło, które świeci do nas jasnymi promieniami z Oriona, obramowując tron ​​Boga, wykorzystują do wyśmiewania Boga i rzucania Jego ostrzeżeń na wiatr. Zamiast badać światło, odrzucają przesłanie i posłańca. W ciągu ponad dwóch lat, Ani jednego przedstawiono mi biblijnie uzasadniony argument, który mógłby obalić przesłanie Oriona. Są po prostu pełni gorącego powietrza i nasuwa się pytanie, dlaczego ci ludzie nie akceptują światła, zamiast ogłosić je niebiblijnym, nie wykazując żadnych błędów.

Już szczegółowo omówiłem wszystkie anty-ustalające czas cytaty Ellen G. White w moich artykułach i wyjaśniłem, dlaczego Ellen G. White musiała tak myśleć i pisać. Pokazałem również, co Biblia mówi w tej kwestii. Tak, był czas po 1844 roku, w którym nie należało ustalać czasu, ale nadszedł najwyższy czas, aby liczne niespełnione proroctwa czasowe z Księgi Daniela 12 i Objawienia musiały się spełnić, ponieważ Bóg nie napisał niczego w Biblii, co nie miałoby celu.

Zarzucano mi, że nie zastosowałem żadnej hermeneutyki. Czy powinienem? Czy przywódcy, którzy studiowali teologię i odrzucili przesłanie, nie powinni powiedzieć mi „hermeneutycznie”, dlaczego to robią? Czy ja, teologiczny „wieśniak”, muszę tłumaczyć wykształconym doktorom tej dziedziny, jakie powinny być ich narzędzia? Nie odpowiadają, ponieważ ich hermeneutyka nie ma wyjaśnienia, dlaczego Orion się pojawia trzykrotnie w Biblii i zajmuje tak szczególne miejsce w Księdze Ksiąg.

Dlatego w tej ostatniej serii artykułów przed wielką katastrofą zwracam się do tych przywódców kościoła, którzy wciąż mają iskrę lojalności wobec Pana w swoich sercach i są gotowi do pokuty, aby mogli zrozumieć zakres światła, które tutaj analitycznie i teologicznie dam, i przygotować je w sposób, który będzie strawny dla adwentystów, którzy wciąż potrzebują tylko mleka. Tego światła nie można potwierdzić ani obalić bezpośrednio Biblią, ale będzie to światło, które opiera się na istniejącym świetle adwentystycznym i po prostu je uzupełnia. Ramy myślowe zostały przedstawione w historii Adwentu przez innych wysoko cenionych teologów adwentystycznych, ale Podążałem za tym do logicznego końca. I wiem, że nie są to tylko moje własne myśli, ale zostały natchnione przez Ducha Świętego w tym konkretnym momencie historii świata.

Zanim przekażę słowo na ten temat mojemu bratu Robertowi, który przez wiele miesięcy badał to „nowe” światło w naszej grupie studyjnej, muszę je zinterpretować mój sen dla Ciebie, które miałem dokładnie w 167. rocznicę rozpoczęcia sądu śledczego w niebie...

< Cofnij                      Następne>